Retro News

Podsumowanie dnia czyli dlaczego niszczę sobie zdrowie z powodu głupoty i ślepoty liniowego.

Kawa nie jest potrzebna.

Wystarczy liniowy… Już 3 dni po meczu a ciśnienie wciąż mi skacze, gdy pomyślę o ustawieniu sędziego liniowego w niedzielnym spotkaniu. Jak facet mógł się tak bezczelnie głupio ustawić? Ano mógł… Analogicznie zakładam, że gdyby facet pracował jako kelner, to za kanon higieny przyjąłby  nakładanie jedzenia brudną ręką, którą właśnie się podcierał. No ale skoro można zdegradować Mika Deana do Championship, to nie widzę powodu, by biegający w krótkich gaciach liniowy Steve Wonder też zrobił sobie wolne. Kto wie, może spożytkuje ten czas na dopracowanie know-how dla sędziów, przejrzy niedoczytany rozdział 12 („Co to spalony i gdzie powinienem stać?”). Może uda mu się też wyznaczyć termin wizyty u lokalnego przedstawiciela okulisty Spectsavers.

Przy okazji. Ktoś wie od kiedy będą dostępne powtórki telewizyjne dla sędziego?

Twitterowy manchesterspeak docenia klasę LFC. Primo – United grał najsilniejszym składem, my bez trzech podstawowych graczy, a i tak wywozimy jakiś tam wynik. Secundo, #pogba mógł skręcić kark Hendo, Hendo nie aktorzył niczym Herrera i po prostu wstał jak gdyby nigdy nic (manchesterspeak sądzi, że FA powinna się tym zająć).

A Liverpool under23  dostał w czapkę od rówieśników z United. W doliczonym czasie gry.

Taktyka.

Wiele osób ma pretensje do Wijnalduma, że ten nie strzelił bramki. No nie strzelił. Ja do niego pretensji nie mam. Wiele osób mówi, że Mignolet uratował zespół przed porażką i że United byli lepsi (nie bardzo wiem w czym). W pomeczowym studio Phil Neville ładnie wytłumaczył dlaczego Carrick zszedł po pierwszej połowie i jaką rolę pełnił Lallana w sypaniu piasku w tryby perfekcyjne maszyny United (schodził w prawo odciągając od środka Carricka, przerywając dostawę piłek na linii Carrick #Pogba). Lallana dodatkowo supportował młokosa na prawej stronie. Czyli robił to, co zwykle robi Mane. Wracając do tłumaczenia, że gdyby United mieli lepiej wyprofilowane celowniki… Nikt nie bierze pod uwagę, że bramka też by nie padła bo… Mignolet jest w świetnej formie. Akurat tak się składa, że w United zagrali ci najlepsi w danym dniu i najlepiej wytrenowani. To samo dotyczy Liverpoolu. Jeśli ktoś przeoczył ten fragment, powtarzam: oba zespoły dysponowały najlepszymi w tym dniu zawodnikami pod względem technicznym i taktycznym. Stąd wniosek, że United kończyło akcje tak jak chciało.  I dochodzę do wniosku, że bramki by nie było bo Mignolet, który stanął na wysokości zadania, prezentuje umiejętności  . Bo gdyby United… Jakby babcia miała wąsy to byłaby dziadkiem. W Liverpoolu grali ci najlepiej wytrenowani, którzy najlepiej przyswoili sobie też taktykę, skracanie i zawężanie pola gry a także trzymanie linii przy ofsajdzie. Dlatego nie grał Moreno. I był też tego dnia liniowy… Skoro United nie strzeliło bramki ani przed ani po błędzie liniowego, to nie strzeliłoby w ogóle. Tak tego dnia wytrenowana była linia defensywna naszej drużyny i bramkarz. Logika, nic więcej. I dlatego uważam, że zachowanie liniowego to złodziejstwo…

Liga wyjazdowa kibiców.

Okrzyk ‘Only Heard Them when they Score’ na 10, ostatnim miejscu w rankingu kibiców na wyjeździe wg. www.copa90.com. ‘Liverpool fans At United’ otrzymali następujące punkty w kategoriach:
Humor 1/10
Commitment (oddanie / przekonanie) 3/10
Hałas 2/10

Czy mamy szanse na tytuł?

Przypomina mi się fragment filmu „Głupi i głupszy” kiedy Jim Carry zadaje pytanie pięknej kobiecie czy taki facet jak on ma szanse by się z nią spotykać. Ona odpowiada dyplomatycznie, że szanse są niewielkie. Na co Jim po chwili zawodu odpowiada z uśmiechem: „Wiedziałem, że mam jakieś szanse”. I to odpowiedz na pytanie o szanse na tytuł w tym sezonie. Szanse mamy i wynoszą około 18%. Tak wyliczył portal www.goalprojection.com. Ponieważ liczenie odbywa się ręcznie i nie stoi za nim jakikolwiek wyrafinowany matematyczny logarytm, uważam że liga wciąż pozostaje ciekawa. Cytując Anitę Lipnicką “Wszystko się może zdarzyć”.
W sukurs liczbom idzie tez nasz bramkarz Mignolet, który plusów dodatnich (nie mogłem się powstrzymać) upatruje w ilości zawodników, którzy w tym sezonie strzelają bramki. Kiedyś był to tylko Suarez, a teraz jest Mane (co prawda w Afryce), Coutinho z Lallaną (których rywale traktują wślizgami na wysokości kolan, i dlatego często dowiadujemy się o ich zdrowiu z rentgena) i Firmino (jakże zależny od Coutinho).

Za Angielskim Espresso.

Skoro było o kawie i ciśnieniu, to nawiąże do mojego bardzo lubianego przeglądu prasy w AE. Chłopaki podają, że FA (o nich trochę dalej) sonduje możliwość karania nurkujących w polu karnym zawodników. Kolejny powód by sprzedać Sturridge’a kiedy jest duży popyt. Dostałoby się też takim cwaniakom jak Herrera z United. Łapiesz się za twarz, mimo że dostałeś w łydkę… AE wrzuciło cytat jakiegoś grajka, który zaliczył epizodyczne 30 występów w swojej przygodzie z piłką w United. Teraz przechodzi do lub z Vitesse. Nieważne. Pytany przez dziennikarza jak opisałby swoją ‘karierę’ odpowiedział, że on zdobył tytuł mistrza Anglii a Steven Gerrard nie. Po prostu ręce opadają…
Transfery…

O plotkach nie dyskutuję i szkoda mi czasu na headliny pt: LFC bliski pozyskania napastnika za 40 milionów. Szkoda kliknięcia. Jak będzie to kliknę.

Matip… organizacyjny burdel na kółkach. Nie upatruję tu winy administracji LFC. Czekamy do piątku, wtedy może dziadki z PZPNu FIFA coś wyobradują. I stosowne pytanie. Co robi w tej sprawie FA, by pomóc Matipowi jak i Liverpoolowi?

Sheyi Ojo poprosił bossa o wypożyczenie i na prośbie się skoczyło. Boss pomyśli w wakacje.

Kibice Southampton zastanawiają się czy LFC zbiera punkty lojalnościowe i dzięki temu za darmo wyciągniemy Frasera Forstera. Głuptaki. My zbieramy na van Dijka.

Powtórka w pucharze.

A ja się cieszę, że LFC nie wygrało tamtego niedzielnego meczu z Plymouth. Choćby dlatego, że dziś będę mógł zobaczyć moich pupili ponownie w akcji… nawet jeśli wybiegnie drugi garnitur. No ale nasze niuńki mogą  czuć się zmęczeni w sobotę przeciw Swansea? No, mogą. I co z tego? O to będę martwił się w sobotę.

P.S. Pamiętacie historię Kevina May’a, kibica Plymouth, któremu w czasie pierwszego meczu zmarł syn? Wczoraj upamiętniono zmarłego człowieka banerem R.I.P.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

WordPress.com.

Up ↑

%d bloggers like this: